Pakiet Strony Pre-Launch (Zbieranie Leadów)

Co robimy: Stawiamy szybką stronę zapisu (1–3 ekrany) z jednym komunikatem, jednym CTA i działającym formularzem — żeby kampania miała jeden link, który realnie zbiera leady.

Dla kogo: Dla deweloperów, którzy chcą odpalić pre-launch / test popytu / pre-sales, ale dziś ruch wpada chaotycznie (DM/telefon/mail) i nie ma mierzalnego punktu konwersji.

Efekt: Zamiast „ruchu do próżni” masz działający setup do zbierania kontaktów.

  • Szybki start kampanii → strona działa w kilka dni, nie tygodni

  • Leady w jednym miejscu → baza zamiast rozproszonych wiadomości

  • Dane do decyzji → wiesz, czy komunikat i estetyka dowożą

Bez lead page ruch się rozprasza → nie ma pomiaru → nie wiesz, czy kampania działa → decyzje są „na czuja”.

Czy ten pakiet jest dla Was?

Jeśli co najmniej 3× „TAK” = macie problem z konwersją ruchu na leady, nie „stronę do zrobienia” — ten pakiet to rozwiązuje.

Czy macie ruch (ads/social/handlowcy), ale nie macie jednego miejsca, które zbiera leady?

Zapytania wpadają w DM/telefon/mail i nie da się tego policzyć.

Czy kampanie lecą „na czuja”, bo nie macie prostego pomiaru konwersji (view → submit)?

Bez trackingu nie wiesz, czy komunikat działa, czy tylko przepalasz budżet.

Czy chcecie wystartować szybko, ale pełna strona sprzedażowa to dla Was za duży projekt na teraz?

Przez to odkładacie start, mimo że popyt można testować od razu.

Czy potrzebujecie jednego, prostego komunikatu i jednego CTA zamiast rozbudowanej narracji?

Im więcej treści na start, tym większa szansa, że projekt ugrzęźnie w poprawkach.

Czy chcecie najpierw zebrać „ciepłą listę”, zanim odpalicie pełną sprzedaż?

Bez listy startujecie z zera i tracicie pierwsze tygodnie momentum.

Porządkujemy materiały sprzedaży, żeby klient po spotkaniu nie „parował”, tylko wracał do decyzji.

Szybki setup do zbierania leadów (60 sekund)

CORE

Kiedy: macie ruch (ads/social/handlowcy), ale nie macie jednego miejsca, które zamienia go w leady.

Typowy czas wdrożenia: 3–5 dni roboczych (od kickoffu + input + feedback 24–48h)

Efekt: jeden link do kampanii → leady wpadają do bazy → macie pomiar (view → submit).

Wariant CORE: 5 000 pln

Pakiet CORE zawiera:

  • 1× Lead Page (1–3 ekrany) na bazie template/AI (styl: eco / standard / premium)

  • 1× podstawowe copy (hero + CTA + krótki opis)

  • 1× formularz lead capture (email/telefon) + podstawowe podpięcie (mail/CRM basic)

  • 1× wdrożenie we Framerze + responsywność

  • 1× podstawowy tracking konwersji (jeśli są dostępy)

  • 1× runda poprawek (copy + drobne UI)

*Sprint liczymy od kickoffu + input + feedback 48-72h

*Wyjście poza 1–3 ekrany / dodatkowe sekcje / języki / SEO / CMS / integracje = przejście na Stronę Sprzedażową

Dobierzemy wariant (Core/Plus/Top) i ustawimy sprint.

Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.

Co dokładnie

dostajesz

w pakiecie

Rozwiń moduł i zobacz: co dostajesz, po co i w jakim formacie

  • To jest lekka strona zapisu do testu popytu: jeden komunikat, jedno CTA i formularz. Nie robimy pełnej strony sprzedażowej — robimy link, który zbiera leady i daje pomiar.

    • Co dostajesz: Lead Page (1–3 ekrany) na bazie template/AI + styl (eco/standard/premium).

    • Po co: żeby zamienić ruch z kampanii w kontakt i mieć „ciepłą listę” przed startem sprzedaży.

    • Format: Framer + responsywność + link do publikacji.

  • Dostajesz podstawowe teksty, które mają dowieźć zapis, nie „pełną narrację”. To ma działać w kampanii, a nie być esejem o inwestycji.

    • Co dostajesz: hero + CTA + krótki opis (bez warsztatów i bez pełnego UX copy).

    • Po co: żeby komunikat był jasny i spójny, a strona nie ugrzęzła w poprawkach.

    • Format: wpięte w stronę (Framer) + wersja do akceptacji.

  • To jest moment, w którym ruch zamienia się w lead. Bez formularza i prostego podpięcia leady wracają do DM/telefon/mail i znikają.

    • Co dostajesz: formularz (email/telefon) + podstawowe podpięcie (mail/CRM basic).

    • Po co: żeby leady wpadały do jednego miejsca i dało się je obsłużyć.

    • Format: formularz na stronie + przekierowanie/confirm (wg ustaleń).

  • Bez trackingu nie wiesz, czy kampania działa, czy tylko generuje ruch. Tu chodzi o prosty pomiar konwersji, żeby kolejne decyzje były „na faktach”.

    • Co dostajesz: podstawowy tracking konwersji (jeśli dostarczysz dostępy).

    • Po co: żeby widzieć, co działa i co poprawić po 7–14 dniach testu.

    • Format: GA4/Pixel event (w zakresie basic) + potwierdzenie działania.

  • Produkt jest szybki tylko wtedy, gdy nie rozlewa się zakres. Dlatego jest jedna runda: dopinamy komunikat i czytelność, bez dokładania sekcji.

    • Co dostajesz: 1 runda poprawek (copy + drobne UI).

    • Po co: żeby dowieźć wersję „publish-ready” bez kręcenia się w kółko.

    • Format: poprawki na stronie + finalna publikacja.

Dobierzemy wariant (Core/Plus/Top) i ustawimy sprint.

Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.

Jak zabezpieczamy termin i spójność

Żeby sprint miał sens,

potrzebujemy prostych zasad decyzji.

  • Na starcie potwierdzamy, co jest w pudełku: 1–3 ekrany, 1 komunikat, 1 CTA, 1 formularz i 1 runda poprawek. Ustalamy gdzie mają wpadać leady (mail vs CRM basic) i kto po Waszej stronie akceptuje (1 owner). Umawiamy SLA na akceptacje (24–48h), bo bez tego „szybki pakiet” przestaje być szybki. Ustalamy też trigger na upgrade: dodatkowe sekcje/podstrony/SEO/języki/integracje = przejście na stronę sprzedażową S/M/L. Dzięki temu projekt nie rozlewa się w trakcie i nie robimy „dorzutek”.

  • Zbieramy nazwę inwestycji i 2–3 zdania „co i dla kogo”, jedno CTA oraz pola formularza (email/telefon) + zgody/RODO. Potrzebujemy też decyzji o publikacji (Wasza domena vs szybki hosting) i dostępu do Framera (jeśli macie). Jeśli ma być tracking od razu, zbieramy dostępy do GA4/Pixel — bez tego startujemy bez pomiaru i dokładamy później. Weryfikujemy, czy macie 2–6 materiałów wizualnych (logo/render/zdjęcia); jeśli nie, dobieramy bezpieczny layout „na czysto”. Braki blokują start, bo inaczej strona nie zbiera leadów, tylko wygląda.

  • Wybieramy styl: eco / standard / premium i robimy pierwszy draft jednego ekranu: hero, CTA, formularz i krótki opis. To jest „key shot” tej strony — po akceptacji nie zmieniamy koncepcji, tylko dopieszczamy czytelność. Uzgadniamy prostą hierarchię: co klient ma zrozumieć w 5 sekund i gdzie ma kliknąć. Dzięki temu strona nie zamienia się w mini-landing z debatą o treści. Tu domykamy kierunek, żeby DEVELOP był szybki.

  • Wdrażamy stronę we Framerze i robimy responsywność. Podpinamy formularz (mail/CRM basic) i sprawdzamy, czy leady faktycznie wpadają tam, gdzie mają. Jeśli są dostępy, dokładamy podstawowy tracking konwersji (view → submit). Robimy jedną rundę poprawek: copy i drobne UI, bez dokładania sekcji i nowych funkcji. Ten etap jest techniczny, więc trzyma termin tylko wtedy, gdy DISCOVER jest domknięty.

  • Publikujemy stronę i przekazujemy link + dostępy/ustawienia. Dostajesz krótką checklistę testu: co mierzymy, gdzie sprawdzać leady i co zmienić po 7–14 dniach kampanii. Jeśli test działa i trzeba skalować narrację, rekomendujemy przejście na stronę sprzedażową S/M/L zamiast rozbudowywać ten pakiet „na siłę”. Dzięki temu masz ciągłość: najpierw zbierasz leady, potem budujesz pełną stronę na danych, nie na domysłach.

Jedna osoba zatwierdza kierunek, a feedback zbieracie w firmie do jednej listy (zamiast wielu wątków).

Dzięki temu dwie rundy poprawek i 48h na odpowiedź realnie trzymają termin.

  • 1 osoba decyzyjna (zatwierdza kierunek)

  • 1 lista feedbacku (zbieracie opinie wewnątrz, my dostajemy jedno podsumowanie)

  • 2 rundy poprawek (żeby nie kręcić się w kółko)

  • Feedback w 48h (żeby sprint miał sens)

Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.

SYSTEM

+

SPÓJNOŚĆ

+

WYNIKI

+

SYSTEM + SPÓJNOŚĆ + WYNIKI +

ZAMIEŃ CHAOS W:

Jak możemy rozpocząć współpracę?

W wielu firmach właściciel albo dyrektor próbuje łapać zbyt wiele kropek naraz: dostawców, decyzje, materiały i priorytety.

Efekt to ręczne składanie systemu zamiast dowożenia wyniku.

My działamy inaczej: dobieramy kompetencje pod cel, układamy plan i prowadzimy dowóz z jednym konsultantem prowadzącym.

  • Porządkujemy temat do decyzji: problem, priorytet i pierwszy krok. Wychodzisz z jasnością, co realnie blokuje wynik.

  • Dobieramy kompetencje i układamy rekomendację.

  • Wracamy z kierunkiem i orientacyjnymi widełkami kolejnych kroków.

  • Jedna odpowiedzialność po naszej stronie. Plan, komunikacja i dowóz.

  • Wdrażamy ustalenia i dowozimy efekt — nie kolejne materiały.

Co się dzieje, gdy nie domkniesz tego przed startem?

Brak Lead Page przed kampanią = ruch wpada w próżnię, leady się gubią i nie masz danych, co działa.

  • Start się rozjeżdża, bo zanim ruszy kampania, zaczyna się „dopinanie na szybko”: gdzie kierujemy ruch i co właściwie zbieramy. W międzyczasie leady wpadają w DM/telefon/mail i nikt nie ma nad tym kontroli. Zamiast budować listę, gasisz chaos i tracisz momentum pierwszych dni. A w pre-launchu te pierwsze dni są najtańsze i najważniejsze.

  • Gdy nie ma jednej, prostej strony, ludzie czują brak konkretu: „to jest na serio czy test?”. W efekcie nie zostawiają kontaktu albo proszą o dodatkowe informacje zamiast wykonać prostą akcję. Im więcej tarcia, tym mniej leadów z tego samego budżetu. A Ty nie wiesz, czy problemem jest oferta, czy brak sensownego punktu zapisu.

  • Jeśli leady wpadają przez różne kanały, nie masz jednej kolejki i jednego standardu odpowiedzi. Część kontaktów ginie, część jest obsługiwana za późno, a część wraca po tygodniu bez kontekstu. Sprzedaż nie ma na czym oprzeć follow-upu, bo brakuje jednego „źródła prawdy”. W praktyce tracisz leady nie dlatego, że ich nie było — tylko dlatego, że nie było systemu.

  • Bez prostego pomiaru (view → submit) nie wiesz, czy reklamy działają. Nie wiesz też, czy do poprawy jest komunikat, estetyka, formularz czy źródło ruchu. Zamiast iterować na faktach, robisz zmiany „na oko” i liczysz, że zaskoczy. To najprostsza droga do przepalenia budżetu przed startem sprzedaży.

  • Koszt nie jest w „stronie”, tylko w tym, że ruch i zainteresowanie nie zamieniają się w bazę. Zespół traci czas na ręczne zbieranie kontaktów, przeklejanie i odpisywanie bez systemu. A start sprzedaży zaczynasz od zera, bo nie masz ciepłej listy. Najdroższe jest to, że nie masz danych, więc kolejny krok budujesz na domysłach.

Wybierz: albo domykasz standard teraz, albo płacisz za chaos w trakcie startu.

FAQ od Method Group

  • Tak, to się robi jako „punkt konwersji”, nie jako mini-serwis: 1 komunikat, 1 CTA i formularz, który działa od dnia 1. Strona ma mieć 1–3 ekrany, żeby użytkownik nie błądził i nie „szukał sensu” w scrollu. Najważniejsze jest podpięcie leadów (mail/CRM basic) i tracking konwersji, o ile są dostępy.

    Efekt: zamiast ruchu do próżni masz link, który zbiera kontakty i buduje ciepłą listę.

  • Tak, jeśli celem jest test popytu i zebranie listy, a nie pełna narracja sprzedażowa. Lead Page działa, gdy masz kampanię/źródło ruchu i chcesz szybko sprawdzić, czy komunikat „niesie”. Jeśli zaczynasz dokładać sekcje, podstrony, języki albo SEO, to przestaje być test i robimy stronę sprzedażową (S/M/L).

    Efekt: szybki test na faktach, a nie miesiąc budowania „docelowej strony” w ciemno.

  • Minimum to hero z jednym komunikatem, jedno CTA i formularz zbierający kontakt (email/telefon) wraz ze zgodami. Do tego responsywność i sensowne podpięcie leadów, żeby nie ginęły w skrzynkach i DM-ach. Reszta (rozbudowane sekcje, SEO, CMS) to już inny produkt.

    Efekt: prosty i kontrolowany mechanizm „view → submit”, który da się mierzyć i optymalizować.

  • To zależy od etapu: przy pre-launch najlepiej działa CTA wprost o liście/early access, a nie „umów spotkanie”, bo klient jeszcze nie ma pełnego obrazu. W tym produkcie trzymamy jedno CTA, żeby nie rozmywać decyzji i nie robić dwóch ścieżek naraz. CTA dobierasz raz w DEFINE i potem testujesz na kampanii, zamiast dyskutować tygodniami.

    Efekt: wyższa konwersja, bo użytkownik ma jeden prosty ruch do wykonania.

  • To zależy od tego, jak obsługujecie leady: jeśli oddzwaniasz szybko, telefon ma sens; jeśli budujesz listę i sekwencję, email jest bezpieczniejszy. Na Lead Page trzymamy formularz prosty, bo każdy dodatkowy field obniża konwersję. Najczęściej wygrywa email + telefon tylko wtedy, gdy macie realne SLA na kontakt.

    Efekt: więcej leadów o sensownej jakości, zamiast formularza, którego nikt nie kończy.

  • Właśnie po to jest Lead Page: zamiast czekać na pełną stronę, robisz „jeden link do kampanii”, który zbiera zapisy. To jest lekkie wdrożenie we Framerze na bazie template/AI, z jednym komunikatem i jednym CTA. Po 7–14 dniach masz dane, czy komunikat działa, i dopiero wtedy decydujesz o S/M/L.

    Efekt: kampania startuje w kilka dni, a nie „po zakończeniu wielkiego projektu strony”.

  • Tak, da się wystartować bez trackingu, jeśli priorytetem jest szybkość, ale wtedy tracisz część danych do decyzji. Najlepiej jest mieć dostępy od razu, bo wtedy od dnia 1 wiesz, które źródła dowożą. Jeśli ich nie ma, startujesz, a tracking dokładacie w kolejnym kroku.

    Efekt: nie blokujesz launchu, ale nadal możesz przejść na mierzalność, gdy tylko dostępy się pojawią.

  • To zależy od szybkości akceptacji i dostępności inputów, bo ten produkt jest „szybki” tylko wtedy, gdy Define i Discover są domknięte. Jeśli masz nazwę, 2–3 zdania opisu, CTA, zgody i materiały (albo decyzję, że lecimy „czysto”), to da się dowieźć stronę szybko. Jedna runda poprawek jest wliczona, ale bez dokładania sekcji.

    Efekt: uruchamiasz kampanię bez przeciągania projektu w nieskończoność.

  • To zależy od pozycjonowania inwestycji i tego, do kogo mówisz, ale wybierasz jeden styl na start, żeby test był czytelny. Eco jest „lżejsze” i bardziej naturalne, premium jest bardziej aspiracyjne, a standard jest bezpieczny i neutralny. Po akceptacji kierunku (key shot) nie zmieniamy koncepcji, tylko dopieszczamy.

    Efekt: spójny test, który daje dane, zamiast chaosu „zmieńmy wszystko w połowie”.

  • Minimum to: nazwa inwestycji, 2–3 zdania „co i dla kogo”, jedno CTA, zgody/RODO oraz decyzja gdzie wpadają leady (mail/CRM). Dodatkowo przydają się 2–6 grafik/renderów i logo, ale jeśli ich nie ma, można ruszyć na czystym layoucie bez udawania. Braki krytyczne blokują start, bo wtedy nie masz punktu konwersji, tylko pustą stronę.

    Efekt: strona zbiera leady realnie, a nie „ładnie wygląda i nic z tego nie wynika”.

  • Gdy potrzebujesz więcej niż 1–3 ekrany, dodatkowych sekcji/podstron, pełnej narracji, SEO, języków, CMS albo rozbudowanych integracji. Wtedy zmienia się cel: z testu popytu na docelową sprzedaż i edukację. Zasada jest prosta: wyjście poza zakres to zmiana produktu, nie „dorzutka”.

    Efekt: nie rozlewasz scope’u i nie robisz hybrydy, która ani nie testuje, ani nie sprzedaje.

  • W ramach Lead Page trzymamy się 1–3 ekranów i jednej ścieżki konwersji, więc „dorzucanie sekcji” szybko zmienia to w stronę sprzedażową. Jeśli ta dodatkowa treść jest konieczna, przełączamy produkt na S/M/L, żeby to miało sens UX-owo i procesowo. To nie jest kwestia negocjacji, tylko utrzymania celu testu.

    Efekt: strona zostaje szybkim narzędziem do leadów, a nie rozgrzebaną budową bez końca.