Komunikacja & PR w mediach
Uporządkowana komunikacja to więcej leadów, mniej wahań klientów i mniej improwizacji handlowej — bez chaosu i ślepych kampanii.
Spójny język i narracja pomiędzy marketingiem, kampaniami i sprzedażą
Aktualizacje komunikatu pod realne pytania klientów
Warianty materiałów wspierające kampanie i rozmowy sprzedażowe
Kiedy to jest właściwy wybór
-
Gdy komunikat z kampanii nie pokrywa się z tym, co mówi sprzedaż, rozmowy się rozjeżdżają. Handlowcy zaczynają tłumaczyć projekt „po swojemu”, a klient traci pewność. Efekt to dłuższe decyzje i więcej wątpliwości po drodze.
-
Sam ruch nie wystarcza, jeśli brakuje scenariuszy rozmów pod konkretne potrzeby klientów. Bez nich każda rozmowa zaczyna się od zera, a tempo spada. Sprzedaż zamiast prowadzić, reaguje.
-
Po starcie szybko wychodzą nowe pytania i obiekcje, na które nie ma gotowych odpowiedzi. Bez wariantów komunikatu kampania „staje w miejscu”, a każda zmiana trwa za długo. To kosztuje czas i pieniądze.
-
Różne kampanie, różne materiały i różne wersje opowieści o projekcie wprowadzają chaos. Klient słyszy coś innego w reklamie, coś innego w mailu i jeszcze coś innego na spotkaniu. Jedna, spójna wersja języka porządkuje ten bałagan.
Komunikacja & PR
składa się z pakietów
Możesz brać pojedynczo lub jako komplet
-
Dla kogo: Dla inwestycji, które chcą mieć stałą obecność w social mediach, ale nie mają zasobów ani procesu, żeby dowozić to regularnie wewnętrznie.
Kiedy warto: Gdy profile żyją zrywami: coś się pojawia przy kampanii, a potem cisza. Sprzedaż nie ma żadnego „tła”, a marka znika z radarów klientów między kontaktami.
Po co: Żeby social media działały miesiąc w miesiąc, utrzymując zainteresowanie inwestycją i wspierając sprzedaż w sposób ciągły — bez improwizacji i przestojów.
Koszt: od 2 500 pln netto / miesiąc, zależnie od liczby kanałów i intensywności publikacji.
-
Dla kogo: Dla deweloperów, którzy chcą, żeby social media realnie wspierały sprzedaż, a nie były tylko „ładną obecnością”.
Kiedy warto: Gdy leady są, ale sprzedaż nie czuje wsparcia komunikacyjnego. Albo gdy każdy miesiąc wygląda inaczej, bo brakuje jednej narracji i planu.
Po co: Żeby uporządkować komunikację inwestycji w czasie: tematy, argumenty, rytm publikacji i spójny język — tak, aby social media budowały popyt i stabilizowały tempo sprzedaży.
Koszt: od 3 700 zł netto pln / miesiąc. Wysokość zależy od poziomu (S/M/L) i tego, czy robimy tylko regularną obecność, czy pełniejszy system komunikacji + PR.
-
Dla kogo: Dla inwestycji, które chcą przewidywalnego dopływu leadów, a nie przypadkowych zgłoszeń bez przełożenia na sprzedaż.
Kiedy warto: Gdy koszt leadów rośnie, a ich jakość spada. Albo gdy kampanie są uruchamiane „na oko”, bez dopasowania do etapu inwestycji.
Po co: Żeby generować leady pod realną sprzedaż — dopasowane do etapu projektu, oferty i oczekiwań klientów, zamiast pompować statystyki.
Koszt: od 2 000 zł netto (setup) oraz od 2 500 zł netto pln / miesiąc (obsługa). Cena zależy od kanału (Meta/Google/bundle), liczby kampanii i etapu inwestycji, bo to determinuje konfigurację i ilość optymalizacji.
Najczęściej wybierane pakiety
Deweloperzy najczęściej zaczynają od uporządkowania stałej obecności, a potem dokładają warstwę strategiczną i produkcyjną. Zaczynamy od rytmu i spójności, następnie wzmacniamy komunikat, a na końcu skalujemy treści pod kampanie.
Pakiet Obsługi Sociali
Zapewnia stały rytm publikacji i obecność marki między kampaniami, bez zrywów i ciszy.
Marketing & Komunikacja
Porządkuje narrację inwestycji, tematy i argumenty — tak, aby social media realnie wspierały sprzedaż.
Content Production
Produkcja dodatkowych postów i reelsów pod kampanie, testy komunikatów i etapy lejka — gdy potrzeba więcej „paliwa” do skalowania.
Jak to działa w praktyce
-
Zaczynamy od ustalenia, co komunikacja ma realnie dowozić: leady, oględziny, rezerwacje albo utrzymanie tempa na etapie sprzedaży. Zbieramy minimum: status inwestycji, aktualne materiały, kanały, wyniki oraz listę najczęstszych pytań i obiekcji z biura sprzedaży. Po spotkaniu masz prosty plan: tematy, priorytety, rytm publikacji i zasady akceptacji, żeby nie było przestojów.
-
Porządkujemy przekaz tak, żeby dało się go powtórzyć w reklamie, na stronie, w socialach i w rozmowie handlowej. Ustalamy: dla kogo jest inwestycja, co jest kluczową przewagą, jak odpowiadamy na standardowe pytania (standard, terminy, etapy, różnice) i jakich sformułowań używamy konsekwentnie. Efekt: jedna spójna „baza komunikacji”, z której robisz treści i materiały bez wymyślania wszystkiego od zera.
-
Pracujemy w stałym rytmie: publikacje + wsparcie kampanii + aktualizacje pod realne pytania klientów. Gdy sprzedaż zgłasza powtarzające się obiekcje, wprowadzamy je do treści, FAQ, decków i reklam w 48–72h — zamiast robić „nową kampanię”. Dzięki temu komunikacja nie żyje zrywami, tylko stabilnie wspiera sprzedaż przez cały okres projektu.
Co zyskuje zespół marketingowy oraz sprzedażowy?
Co to odblokowuje:
Tempo decyzji: klient szybciej przechodzi od zainteresowania do spotkania, bo dostaje jasne odpowiedzi na typowe pytania (standard, terminy, etapy, różnice). Mniej „dopytywania po tygodniu” = mniej wahań.
Spójność przekazu: marketing i sprzedaż mówią to samo — w reklamie, na stronie i w rozmowie. Handlowcy nie muszą „tłumaczyć” projektu po swojemu, więc rozmowy są krótsze i bardziej konkretne.
Szybkie iteracje: gdy wracają te same obiekcje, aktualizujemy przekaz i materiały w 48–72h. Zamiast wymyślać wszystko od nowa, dokładamy gotowe odpowiedzi tam, gdzie klient je widzi.
Co dostaje zespół:
Baza komunikacji inwestycji: jedna narracja + kluczowe argumenty + język, którego trzyma się cały zespół (marketing i sprzedaż). To jest „źródło”, z którego powstają treści i materiały.
Zestaw treści pod etapy lejka: tematy i scenariusze komunikacji dopasowane do tego, czy klient jest „na etapie oglądania”, „porównywania” czy „domykania”. Dzięki temu social/kampanie nie są przypadkowe.
Pakiet odpowiedzi na obiekcje: FAQ i gotowe odpowiedzi do użycia w rozmowie, na stronie i w kampaniach. Sprzedaż nie improwizuje, a marketing nie zgaduje co działa.
Dlaczego to jest decyzja ekonomiczna, a nie „ładny pr”:
Co dostaje firma:
Mniej strat na komunikacji: gdy marketing i sprzedaż mówią różnie, klienci dopytują, porównują i odkładają decyzję. Spójny przekaz skraca rozmowy i redukuje „wracanie do tematu” po kilku dniach.
Mniej rabatów z niepewności: rabaty często biorą się z braku argumentów i chaosu w odpowiedziach. Dajemy stały zestaw narracji, porównań i odpowiedzi na obiekcje, żeby sprzedaż miała czym bronić ceny
Stałe tempo zamiast zrywu: komunikacja nie „siada” po starcie kampanii, bo pracujemy w cyklu i aktualizujemy treści pod realne pytania z rozmów. Dzięki temu marketing wspiera sprzedaż miesiąc w miesiąc, a nie tylko na otwarciu.
Case studies
Zobacz wybrane projekty, w których porządkowaliśmy sprzedaż i komunikację inwestycji: od nazwy i materiałów na launch, po stronę, katalogi i systemy wspierające proces sprzedaży. Pokazujemy nie tylko „co wyszło”, ale też po co i jak to działa.
Odetnij chaos. Ustalmy plan.
Bezpłatna Diagnoza (30 min)
W 30 minut ustalimy, co dziś blokuje dowóz projektu.
Co dalej po zgłoszeniu?
W ciągu 24–48h wracamy z propozycją terminu 30-minutowej rozmowy.
Następnie (3 kroki):
Cel i kontekst (5 min)
Gdzie jest problem (15 min)
Rekomendacja i plan pierwszego kroku (10 min)
Jeśli temat idzie dalej — dostajesz widełki i podejmujesz decyzję o współpracy.
Partnerzy & Współprace
Współpracujemy z firmami, które muszą dowozić: deweloperów, producentów, firmy tech, usługi B2B, zespoły marketingowe & sprzedażowe
Opowiedz o swoim przypadku.
30 min i wiesz, czy warto iść dalej.
Umów rozmowę ⮕
FAQ od Method Group
-
Strona ma prowadzić do kontaktu, a nie do „oglądania”. Musi szybko odpowiadać na 5 rzeczy: co to jest, dla kogo, co wyróżnia, ile/od kiedy, jak się zgłosić – i mieć CTA widoczne na każdym kluczowym ekranie (mobile też). Jeśli klient nie znajduje odpowiedzi na standard/etapy/terminy, to nie wypełnia formularza, tylko odkłada decyzję.
-
Właścicielem musi być jedna osoba decyzyjna po stronie klienta (CEO/HoS/HoM – zależnie od organizacji) i ona zatwierdza kierunek. My spisujemy „krótką wersję przekazu” (co mówimy / czego nie mówimy / jak odpowiadamy na typowe pytania), żeby sprzedaż i marketing nie wymyślały projektu na nowo. Bez tego zawsze wyjdą 2–3 wersje tej samej inwestycji.
-
Zależy głównie od dwóch rzeczy: czy macie minimum danych i jak szybko zapadają decyzje (ile osób akceptuje). Jeśli dane są zebrane i jest jedna ścieżka akceptacji, da się ruszyć sprawnie; jeśli brakuje standardu/etapowania albo akceptacje krążą po firmie, termin zawsze się rozciąga. Dlatego zaczynamy od krótkiego kick-offu i listy braków – to oszczędza tygodnie.
-
Minimum to: rzuty / zestawienie mieszkań, standard, etapowanie lub plan uruchomienia, oraz podstawowe założenia cenowe lub pozycjonowanie (premium vs mainstream). Jeśli tego nie ma, komunikacja i materiały będą „ładne”, ale nie będą sprzedawać, bo zabraknie konkretu. Resztę porządkujemy wspólnie na kick-offie.
-
Najlepiej domykają treści, które zdejmują ryzyko: standard i różnice, terminy/etapy, FAQ do obiekcji, plus materiały pokazujące postęp budowy i wiarygodność. Klient nie potrzebuje więcej „ładnych ujęć” – potrzebuje odpowiedzi na: co dostaję, kiedy, czym to się różni, co jeśli…. To są treści, które skracają drogę do rozmowy i rezerwacji.
-
To zależy od grupy docelowej, etapu inwestycji i tego, czy profil ma „podtrzymywać obecność”, czy realnie generować zapytania. Najważniejsze nie jest „ile”, tylko rytm i powtarzalne formaty, żeby odbiorcy widzieli ciągłość, a sprzedaż miała materiał do rozmów. Ustalamy tempo po krótkim audycie: gdzie dziś tracicie uwagę i które treści realnie domykają pytania klientów.
-
To musi mieć właściciela i czas reakcji – inaczej leady z DM „wyparowują”. Ustalamy prosty schemat: kto odpowiada, w jakim czasie, i kiedy przekazuje do sprzedaży (plus krótkie gotowce odpowiedzi na powtarzalne pytania). DM bez procesu to jest skrzynka pełna intencji bez domknięcia.
-
Ustalamy jedną ścieżkę: kto akceptuje i w jakim oknie czasowym, żeby content nie stał w miejscu. W praktyce działa to najlepiej, gdy akceptacja jest „raz w tygodniu pakietem”, a nie po jednym poście dziennie. Im więcej osób „po drodze”, tym większe ryzyko zastoju.
-
Najpierw ustalamy zasady przed kryzysem: jak mówimy, czego nie obiecujemy, kto zatwierdza komunikat i kto publikuje. W kryzysie liczy się szybka, spokojna odpowiedź i jasny update (co wiemy / czego jeszcze nie wiemy / kiedy wracamy z informacją). Brak reakcji lub nerwowe tłumaczenie zwykle szkodzi bardziej niż sam problem.