Pakiet Nazewnictwa i Brandingu Inwestycji
Co robimy: Nadajemy inwestycji nazwę + Key Visual + zasady użycia, żeby sprzedaż i marketing mogły wystartować od jutra — bez improwizacji i chaosu w materiałach.
Dla kogo: Dla deweloperów 1–6 tyg. przed startem sprzedaży, gdy projekt nie ma nazwy i spójnego opakowania komunikacyjnego.
Efekt: Mniej chaosu w materiałach = mniej tłumaczenia projektu = szybsze decyzje i łatwiejsza obrona ceny.
Szybszy launch → mniej przestojów i poprawek
Spójny przekaz → jedna narracja dla marketingu i sprzedaży
Łatwiejsza obrona ceny → mniej „ryzyka” w oczach klienta
Bez nazwy i standardu każdy pośrednik „sprzedaje inaczej”
→ klient widzi chaos → decyzja zwalnia → presja na rabat rośnie
Czy ten pakiet jest dla Was?
Jeśli co najmniej 3× „TAK” = macie problem systemowy, nie „grafikę do zrobienia” — ten pakiet to rozwiązuje.
Czy planujesz publikację ogłoszeń / landing / kampanii w najbliższych 2–6 tygodniach
Nazwa i branding muszą wejść od razu w pierwsze materiały do otwarcia.
Czy inwestycja nie ma dziś spójnej “tożsamości” w materiałach?
Ogłoszenia, PDF-y i reklamy wyglądają różnie i nie ma jednego standardu.
Czy nie macie nazwy, którą da się bezpiecznie wdrożyć?
Albo jest robocza, albo nie było sprawdzeń domen/kolizji i nie ma jasnych zasad zapisu.
Czy sprzedaż / pośrednicy mówią o inwestycji różnym językiem?
Klient słyszy różne argumenty zależnie od osoby, więc trudniej mu podjąć decyzję.
Czy chcecie zamknąć kierunek raz, a potem tylko produkować materiały?
Nazwa + claim + KV + zasady użycia, żeby skończyć z poprawkami “w kółko”.
Uporządkujemy nazwę i standard, żeby sprzedaż nie tłumaczyła projektu od zera.
Wybierz wariant pod ryzyko projektu (60 sekund)
CORE
Kiedy: start sprzedaży blisko i potrzebujecie jednego standardu „na teraz” (1 decision owner)
Typowy czas wdrożenia: sprint 10 dni roboczych
Efekt: jeden kierunek → mniej poprawek/improwizacji
Pakiet CORE zawiera:
Naming: 5 propozycji + shortlist + weryfikacje / PL
Claim: 1 claim + 1–2 nagłówki
Key Visual: 1 kierunek (system KV)
Logo: refresh lub nowe + eksporty
Guidelines: Basic (zasady + paczka plików)
Brand Story: 1 tekst do landing/decka
Social Kit: 3–6 szablonów w KV + do/don’t + eksporty
Wariant CORE: od 12 000 PLN (typowo 12–18k)
*Sprint liczymy od kickoffu + input + feedback 48-72h
PLUS (najczęstszy wybór)
Kiedy: większa stawka / mocna konkurencja / niepewność kierunku / więcej kanałów
Typowy czas wdrożenia: sprint 15 dni roboczych
Efekt: redukcja ryzyka nietrafienia → shortlist i wybór kierunku
Pakiet PLUS zawiera:
Naming: 10 propozycji + shortlist + weryfikacje (+ research)
Claim: 1 claim + 2–3 nagłówki + messaging
Key Visual: 2 kierunki do wyboru
Logo: mocniejsze opracowanie + eksporty
Guidelines: Basic / Extended (wg kanałów)
Brand Story: pełna + skrócona (“30-sec”)
Social Kit: 3–6 szablonów w KV + do/don’t + eksporty
Wariant PLUS: od 16 000 PLN (typowo 16–24k)
*Sprint liczymy od kickoffu + input + feedback 48-72h
TOP
Kiedy: PL+EN, premium, duża ekspozycja i praca z pośrednikami (system musi “trzymać” w kanałach)
Typowy czas wdrożenia: sprint 20 dni roboczych
Efekt: standard, który nie rozpadnie się w kanałach
Pakiet TOP zawiera:
Naming: 15 propozycji + głęboki research + weryfikacje
Claim: 1 claim + 3 nagłówki + messaging
Key Visual: 3 kierunki + warianty layoutu pod kanały
Logo: pełne opracowanie + eksporty
Guidelines: Extended (wdrożenia web/print/ads)
Brand Story: pełna + skrócona + “30-sec”
Social Kit: 3–6 szablonów w KV + do/don’t + eksporty
Wariant TOP: Wycena w 48h (PL+EN / multi-channel)
*Sprint liczymy od kickoffu + input + feedback 48-72h
W każdym wariancie: nazwa + claim + KV + logo + guidelines + brand story → pakiet do wdrożenia w landing/PDF/ogłoszenia/sales.
Dobierzemy wariant (Core/Plus/Top) i ustawimy sprint.
Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.
Co dokładnie
dostajesz
w pakiecie
Rozwiń moduł i zobacz: co dostajesz, po co i w jakim formacie
-
Zamiast “burzy mózgów”, dostajesz konkretne opcje z uzasadnieniem i wyborem najlepszej ścieżki. Sprawdzamy, czy nazwa nie wywali się na prostych rzeczach typu domena czy oczywista kolizja. Efekt: ludzie mają co zapamiętać, a sprzedaż nie zaczyna od tłumaczenia “co to za inwestycja”.
Co dostajesz: propozycje nazw z argumentacją + shortlist + szybkie weryfikacje operacyjne (domeny/kolizje).
Po co: żeby projekt miał nazwę, którą da się wdrożyć i bronić w sprzedaży.
Format: 5 / 10 / 15 propozycji + shortlist + rekomendacja.
-
To jest skrót narracji, który wchodzi w landing, PDF, ogłoszenia i reklamy bez przepisywania za każdym razem. Klient słyszy tę samą historię w każdym miejscu, więc decyzja jest szybsza. Znika chaos typu “każdy opisuje projekt inaczej”.
Co dostajesz: claim + warianty nagłówków + krótki messaging do użycia w materiałach.
Po co: żeby marketing i sprzedaż mówiły jednym językiem w każdym kanale.
Format: 1 claim + 1–3 nagłówki + mini-messaging.
-
To nie jest “ładny obrazek”, tylko standard, który da się powtarzać w ogłoszeniach, PDF-ach i reklamach. Dzięki temu każdy kolejny materiał robi się szybciej i bez dyskusji “a jak to ma wyglądać”. Pośrednicy i wykonawcy też nie improwizują.
Co dostajesz: kierunek wizualny + Key Visual jako system (układ, typografia, paleta, styl, zasady).
Po co: żeby wszystkie materiały wyglądały jak jedna inwestycja, a nie zlepek grafik.
Format: 1–3 kierunki + KV jako standard layoutu.
-
Logo porządkuje całość i sprawia, że materiały wyglądają profesjonalnie i spójnie — nie jak składanka. Dostajesz gotowe pliki, więc wdrożenie nie blokuje się na “kto zrobi export”. To ma znaczenie, kiedy start jest blisko i wszystko dzieje się szybko.
Co dostajesz: logo od zera albo refresh + komplet eksportów do web/print.
Po co: żeby nazwa i KV miały spójną “kotwicę” i trzymały standard w kanałach.
Format: wersje podstawowe + mono + eksporty web/print.
-
To jest “instrukcja obsługi” projektu dla zespołu i pośredników: co wolno, czego nie, i jak utrzymać spójność. Dzięki temu nie płacisz drugi raz za poprawki i nie tracisz czasu na cofanie ustaleń. W praktyce to najmocniejszy hamulec na chaos.
Co dostajesz: krótka instrukcja użycia nazwy/KV/logo + przykłady + paczka wdrożeniowa plików.
Po co: żeby system nie rozpadł się po tygodniu i żeby partnerzy nie robili “po swojemu”.
Format:Basic / Extended + paczka plików
-
Zamiast sklejać opisy na szybko, masz jeden spójny tekst i krótką wersję do ogłoszeń. Sprzedaż nie improwizuje, a marketing nie tworzy trzech różnych opisów w trzech miejscach. To przyspiesza start i podnosi zaufanie.
Co dostajesz: opis inwestycji do decka/landing, spójny z claimem i messagingiem + (opcjonalnie) wersje krótsze.
Po co: żeby sprzedaż miała gotową narrację, a marketing gotowe teksty do wdrożenia.
Format: pełna + (opcjonalnie) skrócona + „30-sec story”.
-
To jest “starter pack” na pierwsze 2–4 tygodnie komunikacji. Dzięki temu publikujesz szybko, a content wygląda spójnie od pierwszego dnia. Oszczędzasz czas zespołu i unikasz stylowego chaosu.
Co dostajesz: gotowe szablony w Key Visual (post/story/okładki) + krótkie do/don’t + eksporty.
Po co: żeby ruszyć z komunikacją od razu, bez projektowania szablonów od zera.
Format: 3–6 szablonów + eksporty.
Dobierzemy wariant (Core/Plus/Top) i ustawimy sprint.
Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.
Jak zabezpieczamy termin i spójność
Żeby sprint miał sens,
potrzebujemy prostych zasad decyzji.
-
Na starcie ustalamy, co dokładnie dowozimy w tym sprincie i jaki jest deadline pod launch. Wyznaczacie jedną osobę decyzyjną, która podejmuje decyzje i zbiera feedback w firmie. Umawiamy się na zasady: jedna lista uwag, dwie rundy poprawek i 48h na odpowiedź, żeby sprint nie stanął. Dzięki temu od początku wiadomo, kto zatwierdza i kiedy, a projekt nie rozjeżdża się przez “różne głosy”.
-
Zbieramy minimalny zestaw informacji o inwestycji: lokalizacja, standard, target i 3–5 realnych wyróżników. Patrzymy na najbliższe otoczenie rynkowe: jak nazywają się podobne projekty i jak się “opakowują”, żeby nie wejść w klisze. Spisujemy też to, co już macie: robocze nazwy, materiały, rendery, plany, linki, ogłoszenia — nawet jeśli są brzydkie. Ten etap jest po to, żeby później nie było dyskusji “podoba/nie podoba”, tylko decyzje oparte o fakty i cele.
-
Pokazujemy propozycje nazw z uzasadnieniem, a nie “listę słówek” bez sensu. Robimy szybkie sprawdzenia operacyjne na shortlistach (np. domeny/oczywiste kolizje), żeby nie utknąć na końcu na podstawowych problemach. Równolegle dopinamy claim/headline i podstawowy język komunikacji, żeby sprzedaż i marketing mówiły jednym językiem. Następnie ustalamy kierunek wizualny i Key Visual jako system, żeby materiały wyglądały jak jedna inwestycja.
-
W tym etapie robimy finalne wersje i przygotowujemy wszystko tak, żeby dało się to wdrożyć bez improwizacji. Dopracowujemy logo (albo odświeżamy) i domykamy Key Visual w układach, które realnie wykorzystacie w kanałach. Spisujemy krótkie zasady użycia (mini-guidelines), żeby standard się nie rozsypał w rękach zespołu i pośredników. Na koniec przygotowujemy paczkę plików: formaty web/print, foldery i eksporty, żeby nikt nie pytał “a macie wersję do druku?”.
-
Przekazujemy komplet materiałów i robimy krótkie przejście: jak tego używać i czego nie robić. Ustalamy, jak egzekwować spójność u pośredników i w materiałach sprzedaży, żeby każdy nie robił “po swojemu”. Sprawdzamy podstawowe miejsca wdrożenia na start: landing, ogłoszenia, PDF/decki, social i reklamy. Na koniec wskazujemy, co jest następnym logicznym krokiem, jeśli chcecie od razu przejść do generowania popytu i sprzedaży.
Jedna osoba zatwierdza kierunek, a feedback zbieracie w firmie do jednej listy (zamiast wielu wątków).
Dzięki temu dwie rundy poprawek i 48h na odpowiedź realnie trzymają termin.
1 osoba decyzyjna (zatwierdza kierunek)
1 lista feedbacku (zbieracie opinie wewnątrz, my dostajemy jedno podsumowanie)
2 rundy poprawek (żeby nie kręcić się w kółko)
Feedback w 48h (żeby sprint miał sens)
Jeśli masz już materiały i deadline — dostaniesz widełki w 48h.
SYSTEM
+
SPÓJNOŚĆ
+
WYNIKI
+
SYSTEM + SPÓJNOŚĆ + WYNIKI +
ZAMIEŃ CHAOS W:
Jak możemy rozpocząć współpracę?
W wielu firmach właściciel albo dyrektor próbuje łapać zbyt wiele kropek naraz: dostawców, decyzje, materiały i priorytety.
Efekt to ręczne składanie systemu zamiast dowożenia wyniku.
My działamy inaczej: dobieramy kompetencje pod cel, układamy plan i prowadzimy dowóz z jednym konsultantem prowadzącym.
-
Porządkujemy temat do decyzji: problem, priorytet i pierwszy krok. Wychodzisz z jasnością, co realnie blokuje wynik.
-
Dobieramy kompetencje i układamy rekomendację.
-
Wracamy z kierunkiem i orientacyjnymi widełkami kolejnych kroków.
-
Jedna odpowiedzialność po naszej stronie. Plan, komunikacja i dowóz.
-
Wdrażamy ustalenia i dowozimy efekt — nie kolejne materiały.
Co się dzieje, gdy nie domkniesz tego przed startem?
Brak nazwy i standardu przed startem = chaos w materiałach, wolniejsza sprzedaż i tygodnie straty.
-
Start się rozjeżdża, bo zamiast publikować materiały, wracacie do poprawek i doprecyzowań. Każdy kanał chce „swoją wersję”, więc produkcja nie idzie liniowo, tylko kręci się w kółko. W praktyce tracisz tygodnie dokładnie wtedy, gdy powinieneś budować momentum.
-
Niespójność wygląda dla klienta jak brak kontroli i ryzyko: inne opisy, inne obietnice, inny „styl” tej samej inwestycji. To nie musi być świadome — wystarczy, że coś “nie gra”, żeby decyzja zwolniła. Efekt: więcej pytań, więcej wahań, mniej pewnych rezerwacji.
-
Gdy nie ma jednego przekazu, handlowcy zaczynają rozmowę od tłumaczenia projektu od zera. Zamiast prowadzić klienta do decyzji, gaszą wątpliwości wynikające z chaosu w komunikacji. To wydłuża rozmowy i obniża skuteczność domknięć.
-
Pośrednicy wypełniają brak standardu własnymi opisami, skrótami i „ulepszeniami”, bo muszą jakoś sprzedawać. Wtedy inwestycja zaczyna istnieć w kilku wersjach naraz, a Ty tracisz kontrolę nad narracją. Potem ciężko to odkręcić, bo każda wersja już “poszła w rynek”.
-
Płacisz za chaos: czasem zespołu, kolejnymi poprawkami i dorzucaniem nowych vendorów „na szybko”. Zamiast jednego standardu, finansujesz ciągłe łatanie i synchronizowanie materiałów. Najdroższe nie są grafiki — tylko przestoje i cofanie decyzji w trakcie launchu.
Wybierz: albo domykasz standard teraz, albo płacisz za chaos w trakcie startu.
FAQ od Method Group
-
Tak, ale zwykle kończy się to improwizacją i poprawkami w trakcie kampanii. Jeśli start jest „na już”, robocza nazwa nie trzyma się w materiałach i często nie przechodzi przez domeny/kolizje, więc po tygodniu robi się chaos. Rozwiązaniem jest szybkie domknięcie nazwy + claim + KV i zasady użycia, żeby sprzedaż i marketing mówili jednym głosem.
Efekt: mniej tłumaczenia projektu i szybsze decyzje po stronie klienta.
-
To zależy od tego, czy masz Decision Ownera i czy feedback jest zebrany jako jedna lista. Naming robimy na paczce propozycji (np. 5/10/15) z argumentacją i krótką weryfikacją operacyjną domen/kolizji dla shortlisty. Jeśli ktoś zmienia zdanie co tydzień albo decyzja jest komitetowa, termin się rozjeżdża.
Efekt: zamykasz „hak w głowie” zanim ruszą ogłoszenia i reklamy.
-
To nie jest „wymyślanie słówka”, tylko proces decyzji. Najpierw domykamy ramy: deadline launchu, Decision Owner, zasady feedbacku i kryteria oceny nazw (żeby nie było „podoba/nie podoba”). Potem zbieramy fakty (USP, target, kontekst konkurencji) i dopiero wtedy przedstawiamy propozycje z argumentacją + weryfikacje operacyjne dla shortlisty.
Efekt: szybciej zamrażasz kierunek i nie przepalasz czasu na telenowelę.
-
To zależy od złożoności i „restrykcji” po stronie klienta (język, skojarzenia, czego unikać). 5 propozycji działa, gdy masz jasne USP i proste kryteria; 10–15 ma sens, gdy rynek jest zatłoczony albo wymagasz PL+EN i domen. Im więcej interesariuszy, tym lepiej mieć szerszą pulę, ale tylko przy jednej osobie decyzyjnej.
Efekt: mniejsza szansa, że utkniesz w „nic nie pasuje”.
-
To zależy od tego, czy potrzebujesz .pl/.com jako „must”. Robimy weryfikacje na poziomie praktycznym: dostępność domen pod shortlistę i podstawowe kolizje w komunikacji rynkowej, bez obietnicy „gwarancji prawnej znaku”. Jeśli klient oczekuje pełnej ochrony prawnej w cenie, to jest osobny temat dla kancelarii.
Efekt: wybierasz nazwę, którą da się wdrożyć, a nie taką, która umrze na domenie.
-
To zależy od tego, co jest realnym USP i dla kogo sprzedajesz. Claim ma być krótkim „hakem” powtarzalnym przez sprzedaż i pośredników, a nie poezją — najlepiej domykać obietnicę (styl życia/komfort/bezpieczeństwo) albo przewagę (lokalizacja, standard, funkcja). Ustalamy claim razem z tonem komunikacji i podstawowym messagingiem, żeby był używalny w landingach i deckach.
Efekt: handlowiec nie improwizuje i szybciej przechodzi do konkretów.
-
Tak, da się to ustalić szybko, jeśli masz 3–5 faktów: target, standard, kontekst konkurencji i 3 główne argumenty sprzedażowe. Ton + słownictwo „dozwolone/zakazane” opisujemy w mini-guidelines, żeby każdy mówił tym samym językiem. Jeśli nie ma USP i targetu, ton będzie losowy — wtedy najpierw domykamy te fakty.
Efekt: spójność przekazu i mniej „ryzyka” w oczach klienta.
-
Key Visual to system wyglądu, a nie jedna grafika: układ, typografia, styl zdjęć/ilustracji i zasady, dzięki którym wszystko wygląda jak jedna inwestycja. Bez KV masz sytuację „każdy PDF inny, każde ogłoszenie inne”, co buduje chaos i obniża zaufanie. KV + zasady przyspieszają produkcję materiałów, bo nie projektujesz od zera za każdym razem.
Efekt: start sprzedaży idzie szybciej i z mniejszą liczbą poprawek.
-
Refresh ma sens, gdy jest baza, którą da się obronić i uporządkować (proporcje, warianty, czytelność, eksporty). Projekt od zera jest lepszy, gdy obecny znak jest przypadkowy, nie skaluje się do digitalu albo nie pasuje do wybranego kierunku visual. W obu przypadkach kończysz z paczką wersji i zasad użycia, nie tylko „ładnym plikiem”.
Efekt: logo nie rozsypuje się przy pierwszym wdrożeniu.
-
To zależy od kanałów, które ruszają pierwsze (landing, ogłoszenia, deck, social, reklamy). W praktyce przekazujesz komplet: logo w wersjach, elementy KV, typografię/palety, podstawowe layouty i mini-guidelines, plus jasne „do użycia / nie używać”. Jeśli pośrednicy mają robić swoje materiały, bez tej paczki każdy zrobi inaczej.
Efekt: jedna inwestycja w każdym kanale, a nie 10 wariantów.
-
To zależy od struktury, ale musi to być osoba, która odpowiada za start sprzedaży i może podjąć decyzję bez komitetu. Idealnie: ktoś z zarządu/marketingu/sprzedaży, kto rozumie cel (launch) i ma mandat do zamrożenia nazwy i kierunku. Jeśli osoby decyzyjnej nie ma, proces z definicji się rozjedzie.
Efekt: termin launchu jest realny, a nie „może się uda”.
-
Standardowo dwie rundy, bo inaczej temat nie ma końca i zaczyna się „zmieniamy nazwę co tydzień”. Każda dodatkowa runda wydłuża termin i zwiększa ryzyko, że materiały launchowe będą robione „na chwilę” i potem poprawiane. Warunek jest prosty: feedback jako jedna lista i szybkie SLA (np. 48h), żeby nie blokować produkcji.
Efekt: szybki start bez ciągłych przestojów.
-
To zależy od tego, czy masz jasny deadline, jednego ownera i minimalny pakiet faktów o inwestycji. Przy sprawnym procesie da się domknąć kierunek (nazwa + claim + visual direction) szybko, a potem dowieźć pliki i zasady jako „pakiet do użycia od jutra”. Jeśli startujesz już komunikację w social, dochodzi Social Kit.
Efekt: mniej improwizacji na starcie i szybsze wdrożenie w kanałach.
-
Canva robi grafiki, ale nie robi standardu, który utrzymuje spójność w czasie i u wielu osób. Bez KV i zasad każdy pośrednik i każdy handlowiec będzie „opakowywał” inwestycję inaczej, co w nieruchomościach wygląda jak ryzyko i spowalnia decyzję. Tu celem jest system: nazwa + kierunek + KV + mini-guidelines + paczka plików do wdrożenia.
Efekt: mniej chaosu, mniej poprawek i szybszy start sprzedaży.